Niepełnosprawność… – cz. II


W drugiej części przedstawię inny problem, niemal równie częsty jak porażenie, ale wydaje się, że trochę mniej znany. Mowa o niedosłuchu (ang. Hearing impairment). Niemal każdy wie, że termin ten oznacza uszkodzenie narządu słuchu. Statystyczna częstość występowania niedosłuchu rośnie z wiekiem – występuje on u 2-3% noworodków, ale już u 35% osób w wieku ponad 75 lat.Jego przyczyny są rozmaite i nie będę ich tu wszystkich wymieniać. Może być to uszkodzenie nerwu, ale choroba może być po prostu spowodowana starością, przebywaniem w nadmiernym hałasie lub też ostrym zapaleniem ucha.
Niedosłuch dzieli się według stopnia ubytku słuchu, mierzonego w decybelach:
· lekki – 20 – 40 dB
· umiarkowany – 40 – 70 dB
· znaczny – 70 – 90 dB
· głęboki – powyżej 90 dBNiedosłuch może występować w jednym uchu lub w obojgu. Jego głębokość może się różnić w każdym z uszu. Niedosłuch ponad 90 dB jest często traktowany jak głuchota i terminy te często są stosowane zamiennie.

Nie istnieją metody skutecznego leczenia samej choroby u ludzi, aczkolwiek naukowe eksperymenty dowiodły, że istnieją metody odtworzenia uszkodzonych komórek u zwierząt.
Osoby z uszkodzonym słuchem używają aparatów słuchowych lub implantów ślimakowych. Niestety, nie każdy kwalifikuje się do implantu. Co więcej, ani implant, ani aparaty nie zapewniają sprawności dorównującej całkowicie człowiekowi z nieuszkodzonym słuchem. Niektórzy używają również dodatkowych systemów wspomagających słyszenie na zasadzie nadajnik-odbiornik, tak zwanych systemów FM. Wiele współczesnych aparatów zawiera Bluetooth, który pomaga w odbieraniu dźwięków np. z telefonu czy telewizora posiadającego taką łączność.

Osoba z niedosłuchem może np. prosić o powtórzenie. Problemem jest rozmowa w hałasie, np. na ulicy albo na szkolnym korytarzu. Niektórzy nawet na lekcjach muszą korzystać ze wspomnianego systemu FM. Niektórzy niedosłyszący uczą się czytać z ust. Generalnie pomaga ustawienie się twarzą do rozmówcy. Wbrew popularnemu przekonaniu, do niedosłyszących nie trzeba krzyczeć i nie trzeba artykułować każdego słowa przesadnie wyraźnie (ale można mówić trochę wolniej…)

Istnieje wiele mitów dotyczących niedosłuchu, np. „wszyscy niedosłyszący są głusi” i „wszyscy używają języka migowego”. Wśród niektórych pokutuje też z gruntu nieprawdziwy mit, że używanie aparatów powoduje większe uszkodzenie słuchu.

Niestety, istnieje spory rozdział społeczeństwa pomiędzy (G/g)łuchymi a słyszącymi oraz nastawienie „my jesteśmy OK, to oni są źli”. Niedosłyszący, w zależności od swojego ubytku słuchu, często nie czują się dobrze w żadnej grupie.

A jak to się ma do RPG?
Postać z niedosłuchem może czasem poprosić o powtórzenie, będzie ustawiać się twarzą do rozmówcy. Może czasem pomylić podobne słowa albo zapomnieć jakiegoś prostego wyrażenia albo idiomu. Postać całkowicie głucha będzie czytać z ust albo migać… Podobnie jak w przypadku porażenia, postać taka nie będzie zdegradowana (w większości sytuacji) do roli statysty.

——————————————————————————

To by było na tyle…
Zi

Dodaj komentarz

Filed under Eseje, Polski, RPG

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s